Po co nam to wszystko?

Tegoroczna edycja Wielkiej Wystawy Pszczół to dla mnie moment szczególny. Obchodzimy pięciolecie projektu Together for Bees, który powstał z potrzeby działania – z miłości do natury, sztuki i współpracy. Przez te lata udało się stworzyć przestrzeń, w której łączą się głosy artystów, rzemieślników, odpowiedzialnych marek i wszystkich tych, którzy chcą realnie wspierać dzikie pszczoły i bioróżnorodność.

Hasło tegorocznej wystawy – Tribute to Bee, Act Together – niesie w sobie dwuznaczność. To hołd dla pszczół (bee), ale i wezwanie do bycia (be): obecnym, świadomym, uważnym. To również apel o wspólne działanie – bo tylko razem możemy odpowiedzieć na wyzwania, które stawia przed nami świat przyrody.

Premiera wystawy odbędzie się 8 sierpnia w Wolnym Jazdowie w Warszawie, pośród artystycznych polnych kwiatów stworzonych specjalnie na tę okazję przez artystkę Zuzę Miśko. W tej pięknej scenerii zaprezentowane zostaną wszystkie artystyczne projekty – ponad 150 prac twórców z całego świata oraz prace mecenasów pszczół. To wielogłosowa opowieść o pszczołach, naturze i człowieku.

W centrum wystawy są dzikie pszczoły – samotnice, które nie tworzą uli i nie produkują miodu, ale odgrywają kluczową rolę w zapylaniu roślin. W Polsce żyje ich aż około 500 gatunków, z których wiele zagrożonych jest wyginięciem. Dzięki wystawie dowiecie się więcej o tym, jak wygląda ich świat, jak są powiązane z konkretnymi roślinami i dlaczego różnorodność gatunków to fundament zdrowych ekosystemów.

Wystawa to także przestrzeń refleksji. Pytanie, które stawiam – Po co nam to wszystko? – powraca nie tylko w kontekście pszczół, ale też tego, jak żyjemy i co wybieramy na co dzień. Dla mnie odpowiedź brzmi: dla przyszłości.
Dla jakości zamiast ilości.
Dla wspierania rękodzieła i pracy ludzkich rąk, zamiast masowości i jednorazowości.

W projekcie ważną rolę odgrywają również Mecenasi Pszczół – marki, twórcy i rzemieślnicy, którzy stworzyli specjalne produkty inspirowane pszczołami i naturą. Część zysku z ich sprzedaży trafia do artystów, a część wspiera działania na rzecz dzikich zapylaczy i ochrony bioróżnorodności. To konkretne, realne wsparcie. To też dowód, że można działać pięknie i odpowiedzialnie jednocześnie.

Po pięciu latach pracy nad Together for Bees wierzę jeszcze mocniej: przyszłość należy do tego, co tworzymy razem.
Z uważnością, z szacunkiem i z troską.

Do zobaczenia na wystawie!
Diana Dyba
kuratorka, inicjatorka Together for Bees

Wszystkie zdjęcia autorstwa: Maria Nowrot