Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o dawnej strzelnicy w Łukowie, nie spodziewałam się, że kryje się tam tak niezwykłe bogactwo życia. Miejsce, które przez lata służyło jako strzelnica, dziś staje się jednym z najważniejszych siedlisk dzikich zapylaczy w regionie. Wystarczyło, że natura dostała trochę przestrzeni i czasu, by odzyskać teren, a przyrodnicy i społecznicy dostrzegli jego potencjał i zaczęli działać, by go chronić.

Dzięki badaniom entomologów wiemy, że na nasypach i słonecznych zboczach strzelnicy żyją setki gatunków owadów – w tym pszczoły samotnice, rzadkie żądłówki i motyle, których coraz trudniej szukać gdzie indziej. To przestrzeń, w której spotyka się dzika przyroda i człowiek, a to spotkanie pokazuje, że nasze działania mogą być zarówno zagrożeniem, jak i szansą. Gdyby nie odpowiedzialna opieka, teren szybko zarósłby krzewami i nawłocią, a owady straciłyby swoje miejsce do życia. Dlatego tak ważna jest codzienna troska – koszenie, odsłanianie nasypów, dbanie o wrzosowiska.

Ogromną rolę odgrywa tu Fundacja Zielona Mrówka, która od lat zabiega o to, by Łuków nie tylko zachował swoją unikalną przyrodę, ale by teren zyskał status rezerwatu. To byłby krok milowy w zapewnieniu trwałej ochrony tego niezwykłego ekosystemu.

Dla mnie, jako inicjatorki akcji społecznej Together for Bees, to miejsce ma wymiar symboliczny. Pokazuje, że ochrona przyrody nie musi zaczynać się w idealnych rezerwatach – może rodzić się w miejscach, które wydawałyby się najmniej oczywiste. Razem z osobami zaangażowanymi w Łukowie wierzę, że możemy dać owadom przyszłość. Dlatego angażujemy się, by nagłaśniać tę sprawę i inspirować innych do podobnych działań.

Ogromną rolę odgrywa tu Fundacja Zielona Mrówka, która od lat zabiega o to, by Łuków nie tylko zachował swoją unikalną przyrodę, ale by teren zyskał status rezerwatu. To byłby krok milowy w zapewnieniu trwałej ochrony tego niezwykłego ekosystemu.

Dla mnie, jako inicjatorki akcji społecznej Together for Bees, to miejsce ma wymiar symboliczny. Pokazuje, że ochrona przyrody nie musi zaczynać się w idealnych rezerwatach – może rodzić się w miejscach, które wydawałyby się najmniej oczywiste. Razem z osobami zaangażowanymi w Łukowie wierzę, że możemy dać owadom przyszłość. Dlatego angażujemy się, by nagłaśniać tę sprawę i inspirować innych do podobnych działań.

Była strzelnica w Łukowie nie jest tylko lokalnym fenomenem. To przykład, że jeśli damy naturze szansę, odwdzięczy się nam bioróżnorodnością i pięknem. Wystarczy, że zaczniemy patrzeć na te miejsca inaczej – z uważnością, z szacunkiem i z gotowością do działania. A Together for Bees będzie tam, gdzie owady potrzebują głosu.

Diana Dyba

Po więcej informacji zapraszam Was do Fundacji Mrówka.

Wszystkie zdjęcia: Mikołaj Siemaszko, Fundacja Zielona Mrówka